PLENER ARTYSTYCZNY PRACOWNI GiR-a<br>KACWIN 2021

PLENER ARTYSTYCZNY PRACOWNI GiR-a
KACWIN 2021

  • Post author:
  • Post category:Aktualności

          W ramach wakacyjnego wypoczynku od 15 do 22 lipca 2021 r. wychowankowie Pracowni Plastycznej GiR-a wraz z małą reprezentacją grupy teatralnej oraz opiekunkami Zofią Paszendą i Miladą Więckowską, a także naszą wolontariuszką Eldą Ndoja, pojechali na plener artystyczny do Kacwina koło Niedzicy i od tego momentu zachwycili się tym miejscem! Kacwin jest niezwykłą miejscowością na Spiszu z mało znanymi zabytkami architektonicznymi i przyrodniczymi. Plenerowicze zwiedzili tam i rysowali Sypańce, czyli spiskie spichlerze, które w Polsce zachowały się tylko w Kacwinie, a także (choć to prawie niemożliwe) podeszli od dołu do słynnego kacwińskiego Wodospadu pod Młynarzką – największego naturalnego wodospadu na Pogórzu Spiskim! Utworzył się on na grubej ławicy piaskowca, jego wysokość wynosi około 7 m, a szeroki jest na 10 m i zrobił ogromne wrażenie na oglądających. Tego samego dnia jeszcze, wieczorem wszyscy pojechali traktorem do bacówki sycąc oczy okolicznymi krajobrazami…

          Plenerową niedzielę grupa spędziła rysując kapliczkę Matki Boskiej Śnieżnej na zboczu góry Krzyżowa, przy starym szlaku z Kacwina do Łapsz Niżnych – tematem były „Odcienie bieli – śnieg w Tatrach, chmury, brzozy i kapliczka”. Poniedziałek na plenerze najpierw napełnił wszystkich strawą „duchową” na Zamku Dunajec w Niedzicy, a potem… kiełbaskami z ogniska. Kiedy padało był czas w ośrodku na plastyczną interpretację wrażeń po zwiedzaniu zamku i powstały piękne prace na nasz plenerowy temat: „Na granicy fantazji i rzeczywistości”. A jak przestało padać, na wyciągnięcie ręki był łan zboża, jak z obrazów Vincenta van Gogha, który idealnie się upozował do plenerowej interpretacji.

          Nie brakowało także zajęć teatralnych, w których wzięli udział zarówno aktorzy, jak i plastycy. Młodzież stworzyła improwizację teatralną z wykorzystaniem tkanin sugerujących kacwińskie skały i wodę. W tych działaniach nieoceniona okazała się także pomoc wiatru! Dzień przed wyjazdem z Kacwina wszyscy wybrali się zobaczyć jeszcze jeden piękny Wodospad pod Upłazem przy granicy polsko-słowackiej, a potem idąc poniżej usadowili się przy rzece Kacwiniance i oddali jeszcze spokojnej plenerowej twórczości…

           Z żalem trzeba było opuścić gościnny Kacwin, który na pewno będzie wspominany z wielkim sentymentem!

GALERIA